Chiny przeciwko dolara amerykańskiego

Gdyby ktoś tego nie wiedział, Chiny to największy kredytodawca USA. Rządzący państwem środka obawiają się utraty wiarygodności kredytowej Waszyngtonu i wyrazili przekonanie, że świat potrzebuje innej waluty rezerwowej, która może zastąpić dolara.

Według oficjalnej chińskiej agencji Xinhua kończą się czasy, w których USA może korzystać z nieograniczonego „kredytu, aby zapewnić sobie wyjście z problemów, które sami stworzyli”. „Świat musi mieć nową walutę rezerwową, która zastąpi dolara” – kontynuuje agencja. Warto nadmienić, że na potrzebę stworzenia nowej waluty rezerwowej wielokrotnie naciskały też władze rosyjskie. Nie jest zaskoczeniem, że zaoferowali oni jako opcję rosyjskiego rubla.

Żadna waluta rezerwowa nie jest wieczna. Status taki utracił na przykład funt brytyjski stosowany powszechnie jeszcze przed drugą wojną światową. Utrata takiego statusu to oczywiście degradacja mocarstwa a w przypadku Ameryki poważne kłopoty. Mówi się nawet o potrzebie powołania nowego dolara amerykańskiego, bo socjaliści i banksterzy zdewastowali amerykańską walutę już nawet nie drukując ją, a dodając zera na końcu rachunków.

To było też częścią strategii Stanów Zjednoczonych, bo Chińczycy kupowali wszystko praktycznie na zerowy procent, ponieważ musieli. Mieli po prostu za dużo zainwestowane w dolarach aby pozwolić na jego upadek. Amerykanie to wykorzystywali, ale wiadome było, że to nie potrwa wiecznie.

Ostatnio coraz częściej dochodzi do sygnałów, że ma powstać nowa walut rezerwowa. Z oczywistych względów nie będzie to rubel rosyjski, przynajmniej nie z powodu siły gospodarczej, a raczej militarnej. Nie będzie to też euro, bo jak wiadomo strefa euro jest w poważnych opałach. Nie będzie to też chiński juan, bo uwolnienie jego kursu byłoby masakrą dla chińskiej gospodarki.