klerokrypt teletrade

10 zawiłych i przydatnych biznesowych przypowieści

Czasem wszystko, co potrzebne dla trafnych wniosków lub podjęcia jedynej słusznej decyzji — to krótka błyskotliwa historyjka. Przypowieści, które dla Ciebie zebraliśmy, mogą rozwiązać problemy w pracy i nie tylko.

1. Przypowieść o dwóch handlarzach obuwia w Afryce

Jedna duża firma obuwnicza wysłała na delegacje do Afryki dwóch pracowników, żebyprzeprowadzili analizę rynku na przyszłość. Za tydzień jeden z nich, na początku telegramu napisał: „Wracam. Nie ma tu żadnych perspektyw. Obuwie nie jest tu nikomu potrzebne, wszyscy tutaj chodzą na boso”. W tym czasie drugi sprzedawca przysłał następny list: „To wielki sukces! Wysyłajcie tutaj wszystko, co posiadamy, tutejszy rynek praktycznie nie zna ograniczeń! Wszyscy tutaj chodzą na boso!”
Wniosek: sukces lub porażka w jakiejkolwiek sprawie, początkowo zależą od osobistego postrzegania problemu i poczucia humoru, który człowiek posiada.

2. Przypowieść o kapłanie i zakonnicy

Pewnego razu, kapłan zaproponował zakonnicy, że może podwieźć ją do domu. Wsiadł do samochodu, zakonnica założyła nogę na nogę, w ten sposób, że biodro było odsłonięte. Kapłan z trudem uniknął wypadkowi. Wyprowadzając samochód, ukradkiem położył rękę na jej nodze. Zakonnica mówi:
— Ojcze, pamiętasz Psalm 129?
Kapłan zabrał rękę, ale zmieniając biegi, znów dotknął jej nogi. Zakonnica powtarza:
— Ojcze, pamiętasz Psalm 129?
Ksiądz zasmucił się:
— Wybacz siostro, słaba płeć — i zabrał bez nadziei rękę.
Docierając do klasztoru, zakonnica ciężko westchnęła i wyszła z samochodu. Przybywając do cerkwi, ksiądz odszukał Psalm 129 i przeczytał: „Idź dalej i szukaj, wyżej znajdziesz szczęście”.
Wniosek: Jeśli nie jesteś dobrze przygotowany do pracy lub przyzwyczaiłeś się odpuszczać, raz na zawsze możesz stracić wiele możliwości.

3. Przypowieść o orle i króliku

Orzeł siedział na drzewie, odpoczywał i nic nie robił. Mały królik zobaczył orła i zapytał:
— Mogę tak jak Ty siedzieć i nic nie robić?
— Oczywiście, dlaczego nie — odpowiedział.
Królik usiadł wygodniej pod drzewem i zaczął odpoczywać. Nagle znikąd pojawił się lis, złapał królika i go zjadł.
Wniosek: żeby tylko siedzieć i nic nie robić, musisz siedzieć bardzo, bardzo wysoko.

4. Przypowieść o żonie i sąsiedzie

Mąż poszedł pod prysznic, kiedy jego żona ledwo co, skończyła się myć i wyszła z łazienki. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Żona w pośpiechu owija się w ręcznik i biegnie otworzyć. W progu stoi sąsiad. Zobaczywszy kobietę, mówi: „Dam Pani 800 dolarów, jeśli zdejmie Pani ręcznik”. Myśląc chwilę kilka, kobieta zrzuciła ręcznik. Sąsiad spojrzał na nią, dał jej 800 dolarów i wyszedł. Żona ponownie owinęła się w ręcznik i wraca do łazienki.
— Kto to był? — dopytuje mąż.
— Sąsiad — odpowiada żona.
— Pięknie — mówi mąż — on nic nie wspominał o 800 dolarach, które jest mi winien?
Wniosek: dziel się z partnerem informacjami o kredytach, inaczej możesz znaleźć się w głupiej i niezręcznej sytuacji.

5. Przypowieść o kocie i myszach

W jednym dużym domu mieszkała rodzina myszy. Wiele lat myszy żyły szczęśliwie i beztrosko, rozpanoszyły się w kuchni i zjadały wszystko, co znalazły.
Ale pewnego niezupełnie pięknego dnia nastała bieda. Gospodyni była już zmęczona inwazjami myszy i przyniosła kota. Kot chciał za wszelką cenę, udowodnić, na co go stać i zaczął ganiać myszy po całym domu — na górze, na strychu, na dole, w piwnicy, i ku przerażeniu myszy, aż zrozumiał i zjadł kilka ich krewniaków!
Wtedy jedna z myszy, zwołała radę nadzwyczajną, żeby przedyskutować tę sytuację. Ponieważ myszy wyróżniają się wspaniałymi zdolnościami twórczymi, zorganizowały «burze mózgów», która zrodziła wiele pomysłów, jak pozbyć się kota: otruć, zastrzelić, przestraszyć na śmierć i tak dalej. Wreszcie, przemówiła najmądrzejsza mysz:
— Dlaczego by nie przywiązać do szyi kota dzwoneczka? Wtedy zawsze będziemy słyszeć, gdzie on jest i zdążymy uciec i się schować. Wszyscy stwierdzili, że to wspaniały pomysł i zaczęli poklepywać mądrą mysz po plecach i gratulować tak twórczego rozwiązania. Nagle, w środku tych gratulacji, najmniejsza myszka, która siedziała w najciemniejszym kącie i milczała, wstała i podniosła łapkę.
— Mogę zadać pytanie? — nieśmiało pisnęła.
— Oczywiście — powiedział przywódca myszy — pytaj.
— Myślę, że to świetny pomysł i tak dalej… I nie chce Wam psuć humorów, ale… A kto z was przywiąże kotu dzwoneczek?
Wniosek: konstruktywne pomysły są doskonałe, ale tylko wtedy, gdy są one przemyślane do końca.

TeleTrade opinie

6. Przypowieść o drwalach

Zadanie dwóch drwali — Kanadyjczyka i Norwega — było następujące: ściąć jak najwięcej drzew w swoim obszarze lasu. Wyznaczono im czas — od ósmej rano do czwartej po południu. O ósmej rano rozbrzmiał gwizdek i drwale zajęli swoje pozycje. Ścinali drzewo za drzewem, dopóki Kanadyjczyk nie usłyszał, że Norweg przestał. Zrozumiał, że to jego szansa, Kanadyjczyk zdwoił siły. O dziewiątej Kanadyjczyk usłyszał, że Norweg od nowa zabrał się do pracy.
I znów pracowali niemalże równocześnie, aż nagle dziesięć minut przed dziesiątą Kanadyjczyk usłyszał, że Norweg znów przestał. I po raz kolejny Kanadyjczyk zabrał się za pracę, pragnąc wykorzystać słabość konkurenta. Trwało to cały dzień. Za każdym razem Norweg przerywał pracę na dziesięć minut, a Kanadyjczyk kontynuował pracę bez przerwy.
Kiedy, dokładnie o czwartej po południu, rozległ się sygnał kończący rywalizację, Kanadyjczyk był doskonale przekonany, że nagrodę ma w kieszeni. Możecie sobie wyobrazić, jak się zdziwił, kiedy dowiedział się, że przegrał!
— Jak to osiągnąłeś? — zapytał Norwega. — Słyszałem jak co godzinę przerywałeś pracę na dziesięć minut. Jakim cudem udało Ci się narąbać więcej drewna, niż mi? To niemożliwe.
— Odpowiedź jest prosta. — wprost odpowiedział Norweg. — Co godzinę przerywałem pracę na dziecięć minut, żeby natoczyć swoją siekierę.
Wniosek: za każdym razem, kiedy masz przed sobą trudne zadanie, sporadycznie trzeba zatrzymywać się i myśleć nad ważnymi zagadnieniami, „ostrząc swoją siekierkę”.

7. Przypowieść o żółwiu i Skorpionie

Pewnego razu Skorpion poprosił żółwia, żeby przewiózł go przez rzekę. Żółw odmawiał, ale Skorpion mimo wszystko go przekonał.
— No dobrze — zgodził się Żółw — tylko obiecaj, że mnie nie ukłujesz.
Skorpion dał słowo. Wtedy Żółw posadził go na plecy i popłynął przez rzekę. Skorpion siedział spokojnie całą drogę, ale przy samym brzegu boleśnie ukuł Żółwia.
— Skorpion, jak Ci nie wstyd? Przecież obiecałeś! — zakrzyczał Żółw.
— No i co? — spokojnie zapytał. — Powiedz, dlaczego znając moje usposobienie, zgodziłeś się wieźć mnie przez rzekę?
— Ja zawsze staram się pomóc każdemu, taka już moja natura — odpowiedział Żółw.
— Twoja natura — pomagać każdemu, a moja — wszystkich ukłuć. Zrobiłem dokładnie to, co robiłem zawsze!
Wniosek: Zbliżając do siebie nieuczciwych ludzi, nie obrażaj się i nie narzekaj, jeśli nagle Cię zawiodą. Taka jest ich natura. Jeśli wątpicie w człowieka — trzymaj się od niego z daleka. Nie wpuszczaj go do swojego życia i interesów.

8. Przypowieść o indyku i byku

Indyk powiedział kiedyś do byka:
— Marzy mi się kiedykolwiek wspiąć się na sam wierzchołek drzewa — wzdychał — ale nie mam siły.
— Dlaczego nie podziobiesz mojego nawozu? — odparł byk — ma w sobie wiele składników pokarmowych.
Indyk dziobnął niedużą kupkę, i to dało mu rzeczywiście na tyle siły, żeby wspiąć się na dolną gałązkę drzewa. Następnego dnia, zjadł więcej i wspiął się na drugą gałąź. Wreszcie, czwartego dnia, indyk dumnie siedział na wierzchołku drzewa. Tam zauważył go farmer i zabił strzałem z broni.
Wniosek: manipulacje i podejrzane interesy, być może i pomogą Ci wspiąć się na szczyt, ale nie pozwolą się utrzymać.

9. Przypowieść o właściwym uderzeniu

Pewnego dnia, na jednej z angielskich fabryk padł generator pary. Jakich tylko fachowców nie zapraszał producent, nikt nie był mógł go naprawić. I oto pewnego dnia, przyszedł obcy człowiek i powiedział, że może zreperować generator. Producent zdziwił się, ale postanowił dać szansę mistrzowi.
Ten starannie i metodycznie zaczął stukać w przeróżne części maszyny, uważnie przysłuchując się dźwiękom, które wydawała powierzchnia metalu. W dziesięć minut przestukał czujniki ciśnienia, termostaty, łożyska i łączenia, gdzie jak przewidywał, znajduje się ubytek. Zatem podszedł do jednej z korby i niezbyt mocno uderzył młotkiem. Efekt był natychmiastowy. Coś się poruszyło i generator pary zaczął pracować.
Producent długo dziękował mistrzowi i poprosił go o wysłanie rachunku, gdzie będą opisane wszystkie rodzaje prac. Oto co widniało na rachunku: „Za dziesięć minut wystukiwania — 1 funt. Za wiedzę, gdzie należy uderzyć — 9999 funtów. W sumie — 10000 funtów”.
Wniosek: profesjonalizm — to nie umiejętność robienia czegoś, a umiejętność robienia dokładnie tego, co trzeba zrobić w danej sytuacji.

10. Współczesna przypowieść o Dżinnie

Księgowy, sekretarka i manager poszli na obiad i znaleźli starą lampę. Na nic nie licząc, potarli ją i ku ogromnemu zaskoczeniu, zobaczyli przed sobą Dżinna, deklarującego:
— Spełnię po jednym życzeniu każdego z Was.
— Ja pierwsza, ja pierwsza! — krzyknęła sekretarka — Chcę być teraz na Bahamach, na łodzi i nie myśleć o niczym — rzekła i zniknęła.
— Teraz ja, teraz ja! — mówi księgowy — Chcę znaleźć się na Hawajach, odpoczywać na plaży, z masażem, niekończącym się zapasem Pina Colady i miłością mojego życia — i także zniknął.
— Teraz Twoja kolej — mówi Dżinn do managera.
— Chcę, żeby Ci dwoje wrócili do biura po obiedzie.
Wniosek: zawsze jako pierwszemu, daj wypowiedzieć się Twojemu szefowi.